SKJ

Dzisiaj jest niedziela, 22.10.2017r.

pegasus

Wczoraj i dziś istnienia Studenckiego Klubu Jeździeckiego

Trochę historii.....

Studencki Klub Jeździecki przy Radzie Uczelnianej Politechniki Radomskiej został założony 18 grudnia 1974 z inicjatywy dr Witolda Putkiewicza, wieloletniego (do 1992 roku) opiekuna (pełnomocnika Rektora ds. Klubu) i trenera.

Do powstania Klubu bardzo się przysłużył przewodniczący Komisji Turystyki i Sportu SZSP (wówczas) - kol. Kruk, który z nadwyżek budżetowych zamiast pianina kupił siodła dla klubu.

Współpraca z uczelnią i organizacją studencką układała się bardzo dobrze. Poza kolegą Krukiem z SZSP a potem ZSP trzeba wymienić kol. W. Kowalskiego, kolegę Borka czy M. Wikińskiego. Wspomnieć należy również niezastąpioną główną księgową - p. Halinę Szokalską.

Współpraca z Prorektorami ds. Dydaktyki zawsze opierała się na wzajemnym zrozumieniu (Rektorzy rozumieli, że Klub potrzebuje, a my rozumieliśmy, że Rektorzy nie mają). Ale dzięki pomocy Uczelni Klub przetrwał jako jeden z nielicznych zakręt historii w latach 90-tych.

Początkowo był to klub miłośników koni bez koni. W oparciu o inne kluby organizowano naukę jazdy konnej, a przede wszystkim rozmawiano o koniach, marzono o koniach i starano się o ich zakup.

Jesienią 1976 roku otrzymaliśmy pieniądze z Kombinatu Cementowego w Wierzbicy od dyr. Wilka, dzięki czemu zakupiliśmy 2 konie: czystej krwi arabskiej – Elekta i pełnej krwi angielskiej Dioptrię. Jako że od czasu założenia Klubu do momentu posiadania pierwszych koni minęło kila lat postanowiliśmy (kilkanaście lat później), że oficjalna działalność Studenckiego Klubu Jeździeckiego rozpocznie się od roku 1977, kiedy to zainicjowaliśmy naszą oficjalną działalność pierwszym Biegiem Św. Huberta.

Wtedy to stajnię uzyskaliśmy w gospodarstwie w Wośnikach u dyr. Berlińskiego. Jakiś czas później przeprowadziliśmy się do gospodarstwa państwa Herników w Cerekwi. Dzięki przewodniczącemu Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej zakupiliśmy 2 kucofiordy: Bolka i Lolka. Długi czas przebywaliśmy następnie u państwa Kiragów we Wrzosowie do czasu spalenia się stajni (na szczęście w czasie pożaru, który wywołał piorun, konie i część sprzętu przebywały w Radomiu na obchodach kolejnej Wiosny Studenckiej.

Po pożarze przebywaliśmy przez rok w Rajcu u państwa Płatosów, a w końcu dzięki nadleśniczemu Arciszewskiemu z Nadleśnictwa Radom i wsparciu finansowym z Uczelni zorganizowaliśmy Ośrodek Jeździecki w Siczkach, gdzie funkcjonowaliśmy do końca maja 2002 roku przez prawie 12 lat. Zbudowaliśmy tam stodołę ze stanowiskami dla 8 koni. Klubowicze włożyli bardzo dużo pracy przy jej budowie i ociepleniu W sumie mogliśmy, uwzględniając starą stajnię, umieścić tam aż 11 koni. Cóż, ale to była również dzierżawa terenu i postanowiliśmy rozpocząć poszukiwania nowej, naprawdę własnej bazy, a był to już marzec 1999 roku. I znaleźliśmy. Dużym wówczas wsparciem finansowym obdarzyła nas Politechnika Radomska, której Rektor, prof. Wincenty Lotko, wyraził zgodę na zakup wyszukanej przez nas działkę i przeznaczył ją na naszą działalność klubową.

Stąd, pod koniec 2000 roku staliśmy się użytkownikami podupadłego gospodarstwa rolnego w Lesiowie koło Radomia.

Jednak potrzeba nam było 1,5 roku by się przeprowadzić na stałe.

Początek roku 2002 był dla nas tragiczny. W sylwestrową noc skradziono nam dwa konie: Tatara i Orbisa. Mimo zakrojonej akcji poszukiwawczej, udziału Policji, wyjazdów na targi końskie, koni nie odnaleźliśmy. Byliśmy bezsilni i zrozpaczeni, że ktoś mógł to zrobić. Kilka miesięcy później scenariusz się powtórzył. Nieznani (swoją drogą szkoda!) złodzieje wyprowadzili ze stajni kolejne dwa konie. Tego już mieliśmy dosyć. Na szczęście Niko wyrwał się i wrócił z powrotem do stajni, a Pianolkę, dzięki Bogu, odzyskaliśmy później.

W wyniku tych kradzieży podjęliśmy decyzję o przeprowadzce do nowej siedziby, już własnej, do Lesiowa. Było to tuż przed wakacjami stąd wykorzystując sytuację, że rozpoczęła się kolejna akcja letnia w Ulowie (2002r.) i nasze konie wyjechały z Siczek, postanowiliśmy w trybie błyskawicznym zmodernizować budynek gospodarczy na potrzeby stajni, dobudowaliśmy nowe boksy, nad stajnią był już nowy dach, wybudowaliśmy ogrodzenie na ujeżdżalnię i przeprowadziliśmy adaptację budynku mieszkalnego na potrzeby klubowiczów.

Rok 2003 był rokiem postawionym przede wszystkim na dalsze inwestowanie i przeprowadziliśmy istną rewolucję. Dzięki uzyskanemu wsparciu finansowemu z Politechniki Radomskiej, sponsorów oraz mozolnej i ciężkiej pracy Zarządu, Klubowiczów i Sympatyków wybudowaliśmy ogrodzenie wybiegu dla koni, ujeżdżalni, miejsca na imprezy rekreacyjne oraz w pełni ogrodziliśmy nasze „podwórko”. Ponadto wykonaliśmy zaplecze sanitarne w postaci wymurowanych WC, ze względów ekologicznych i estetycznych postawiliśmy też gnojownik. Ale to jeszcze nie koniec. Mamy też nową wozownię, okazałą Altanę, nowy dach nad naszym budynkiem mieszkalnym.

Dziś mamy do dyspozycji budynek mieszkalny, i całkowicie zapełnioną stajnię z boksami na 13 koni.

Klub prowadził i prowadzi różnoraką działalność: rekreacyjną, szkoleniową kulturalną i turystyczną. Należy również nadmienić, że w SKJ, przez te wszystkie lata, pracowało, wspólnie szkoliło się i utrzymywało bliskie stosunki wielu wspaniałych i wartościowych ludzi – sympatyków, miłośników i pasjonatów koni i jeździectwa. Obecnie spora część z nich prowadzi już własne ośrodki i stajnie propagujące to piękne zamiłowanie i pasję do sportu i rekreacji na koniach.

Poza rekreacją i szkoleniem startowaliśmy wielokrotnie w zawodach w skokach przez przeszkody, gdzie zasłużonym koniem była siwa klacz Tina. Poza tym organizowaliśmy biegi Św. Huberta, rajdy turystyczne, bale koniarza, wystawy fotograficzne, projekcje filmowe i co nam tylko do „łba strzeliło” i miało związek z końmi.

Po poznaniu się z nieżyjącym już mjr. M. Brzęk – Osińskim zaczęła się przygoda ułańska. Major był dowódcą tzw. szwadronu radomskiego i przekazał klubowi prawo reprezentowania i kontynuowania jego tradycji.

Obecnie współpracujemy ze Stowarzyszeniem Kawaleryjskim 11 Pułku Ułanów Legionowych w Słupnie i wspólnie z nimi kultywujemy tradycje ułańskie.

Było wiele osób oddanych sprawie SKJ ze wszystkich wydziałów i kierunków studiów. Na pewno trzeba wymienić byłych prezesów Klubu takich jak: Marian Jarosz, Cezary Rolnik, Andrzej Wieczerzyński, Leszek Mazurkiewicz, Marian Kratke.

W tej chwili rośnie już drugie pokolenie jeżdżące w Klubie, powstają ścisłe związki między członkami (np.: vice prezes został zięciem dr Putkiewicza, a jego kilkuletni syn lada chwila wsiądzie na konia, wiele obecnych małżeństw poznało się w Klubie, nawet była Pani Prezes Jola Szulfer poznała swojego małżonka w Klubie).

Równolegle z SKJ, którego charakter jest typowo rekreacyjno-szkoleniowy działa Sekcja Jeździecka przy Politechnice Radomskiej, która jako zarejestrowane stowarzyszenie ma możliwość stworzenia sportowej działalności, co w efekcie pozwoli członkom SKJ, SJ i studentom Politechniki Radomskiej branie udziału w różnych oficjalnych zawodach sportowych. takich jak np.: skoki przez przeszkody. Mamy wiele pomysłów na przyszłość zarówno w działalności sportowej, rehabilitacyjnej, kawaleryjskiej jak i inwestycyjnej, dzięki którym nasz Ośrodek będzie znany, ceniony i liczny w postaci nowych członków.

Zebrania Klubowiczów odbywają się tradycyjnie co 2 tygodnie w środy o godzinie 19.00 w pokoju nr 12 w budynku „Atrium” przy ulicy Malczewskiego.

Klub, choć studencki, jest otwarty także dla osób spoza środowiska studenckiego. Wszystkich, którzy chcą zostać jego członkami zapraszamy na środowe zebrania.